Bywa tak, że ciężko jest znaleźć torebkę, która będzie odpowiadać naszym potrzebom. Ja tak mam praktycznie zawsze.. pech. Ale można temu zaradzić!
Kupiłam torebkę, która nawet mi się podoba ;) jednak jestem wymagająca jeżeli chodzi o wnętrze i musiałam je trochę poprawić. Torebka miała tylko jedną dużą przestrzeń, bez żadnych kieszeni. A ja bardzo lubię kieszenie i schowki, które pomagają mi uporządkować wszystkie "niezbędne" rzeczy, które noszę ze sobą. Na tylnej "ściance" torebki naszyłam kieszeń na telefon, notes i długopis, które lubię mieć pod ręką. Zawsze miałam też problem ze znalezieniem kluczy. Pomocna okazała się długa tasiemka, którą przywiązałam do torebki, a na jej drugim końcu przyczepiłam klucze. Jest na tyle długa, że swobodnie mogę otworzyć drzwi, ale w razie potrzeby mogę łatwo odczepić klucze. Pozostałe drobiazgi mam schowane w kosmetyczce. I tak dzięki drobnym zmianom w mojej torebce zapanował porządek :)

Nie bójcie się wprowadzać takich zmian w swoich torebkach! To na prawdę łatwe, a podczas użytkowania sprawia ogromną radość. Za każdym razem kiedy otwieram lub zamykam drzwi do mieszkania uśmiecham się do siebie ;)
Alicja